Gods Tower „Rising Arrows”

Dopiero niedawno zdobyłem się na odwagę, żeby kupić sobie magnetofon, a w zasadzie decka do mojego zestawu kina domowego. Szczęśliwie, niemalże w tydzień od zamiaru sprzęt stał już u mnie w domu (dość zabawny przypadek zakupu, który opiszę innym razem). Początkowo próbowałem sprzęt dość ostrożnie słuchając jedynie oryginalnych kaset. Niedawno, bo w ostatnią sobotę 13 sierpnia postanowiłem zrobić porządek w taśmach nagrywanych. Przesłuchiwałem tak kasetę po kasecie… przewijając i próbując je jakoś uporządkować. Cały czas miałem nadzieję, że trafię na utwór, który z tego co pamiętam był na stronie „B”. Utwór, który często wracał do mojej głowy. W wyobraźni słyszałem, ale nie potrafiłem ani go odtworzyć, ani opisać. Sortowanie kaset po kilku godzinach staje się monotonne, a momentami wręcz nudne, zwłaszcza, że o pochodzeniu niektórych nie miałem zielonego pojęcia. Niemalże na koniec zostały kasety, które były brzydkie i słabo opisane, wziąłem jedną z opisem „gotyk” umiejscowionym na stronie „B”. Taśma włączyła się w przerwie pomiędzy utworami. Cichy szum rozpoczął utwór, który jakby znałem. Szybko skojarzyłem, że ten był następnym po tym, którego szukam, cofnąłem kasetę do początku i po chwili w moich głośnikach rozbrzmiała muzyka, z którą już niemalże się pożegnałem, bo obawiałem się, że mogę już więcej jej w życiu nie usłyszeć (uwierzcie mi… kiepskie uczucie). Ciarki obleciały moje ciało. Siadłem. Wstałem i pobiegłem do syna z radosną nowiną, że znalazłem utwór, którego szukałem około 16 lat. Syn (12 letni) odpowiedział: „o super…”
Następnie uruchomiłem, aplikację w smartfonie, która rozpoznaje tytuły i wykonawców… ta mi napisała, że utwór pochodzi z 2010 roku. Początkowo nie uwierzyłem jej, ale po kilku minutach na internecie okazało się, że wszystko się zgadza, a zidentyfikowany utwór pochodzi ze składanki wydanej w tym właśnie roku. Szybko wrzuciłem hasło na znany nam wszystkim portal aukcyjny i okazało się, że jest jeden, jedyny egzemplarz płyty wydanej w 1997 roku za jedyne 8 zł. Sprzedający oblepiony był negatywnymi komentarzami, ale to mi nie przeszkadzało w naciśnięciu „Kup teraz”. Pomimo obaw, płyta do mnie dotarła szybko i w bardzo dobrym stanie; CD idealne, pudełko uległo delikatnemu uszkodzeniu w transporcie, ale to nie jest istotne (na zdjęciu już wymienione na nowsze). Wszedłem w posiadanie pierwszej płyty (LP) zespołu Gods Tower o tytule „The Turns” zawierającej utwór „Rising Arrows”, którego szukałem bardzo długo, a wcześniej słuchałem bardzo krótko, może kilka miesięcy. Utworu, który przypomina mi nieżyjącego ojca, rodzinny dom i kilka innych sytuacji.
Przypuszczam, że dla teraźniejszych słuchaczy znaczenie tego utworu może być znikome, ale dla mnie to jest sukces i powód do niesamowitej radości!
17 sierpnia 2016 r.
Stary Metalowiec
Komentarze
Prześlij komentarz