Posty

Wyświetlam posty z etykietą 2016

Lato z Katem Cz.3

Obraz
fot. Katarzyna Loth Trzecią część postanowiłem zrealizować nieco inaczej, niż wcześniejsze. Kilka razy zabierałem się do tego wpisu… biorąc pod uwagę mój czas latem, okazuje się, że mało mogę go poświecić na blog. Zastanawiając się co napiszę, pomyślałem sobie… ciekawe jak zareagowałby któryś z członków zespołu na hasło „Lato z Katem”. Nie wiem dlaczego, ale od pierwszej chwili, wyobraziłem sobie tylko jedną osobę… z całych (aktualnie dwóch ekip Kata i Kata z Romanem Kostrzewskim) moje myśli pobiegły w stronę jednego z założycieli zespołu… Ireneusz Loth – pomyślałem… Chwilę się zastanawiałem czy jest sens zawracać głowę człowiekowi pomiędzy koncertami… wahałem się też czy po prostu nie zginę w setkach maili i wiadomości… bo przecież blog to nie muzyczny serwis informacyjny, portal, czy tym podobne wydawnictwa branżowe. Gdybym zastanawiał się dłużej na pewno znalazłbym jeszcze wiele innych powodów, przez które bym nie napisał do Pana Ireneusza. Szybko więc zredagowałem wiadomość i równi...

Lato z Katem cz. 2/4

Obraz
Pierwsza część „Lata z Katem” przypomina raczej intro, wstęp do tej całej wakacyjnej przygody z zespołem Kat. W tej części skupię się na zespole i moich z nim wspomnieniach, refleksjach, sytuacjach sięgających lat 90.

Lato z Katem cz. 1/4

Obraz
Od jakiegoś czasu próbuję odbudować sobie dyskografię Kata, co prawda jedną już  dysponuję, ale w wersji kasetowej. W momencie gdy moje postanowienie chciałem wprowadzić w życie, okazało się, że drugi album „666” jest dostępny jedynie w „nowej wersji” lub na rynku wtórnym w astronomicznych cenach…

KAT – „Zawieszony Sznur” – przebojem lata!

Obraz
Ostatnio wylałem trochę gorzkich słów w poście „ Metal pod strzechy" czyli KAT & RK w Chełmie ” na temat zespołu, który tak naprawdę bardzo lubię. Oj bo trochę wkurzyłem się na te ponownie nagrane „666”. No ale… tak zadecydował zespół i tak ma być (oczywiście cały czas mam na myśli Kata z Romanem Kostrzewskim). Nie zapomnę wakacji (mniej więcej w czasie, gdy ukazał się Bastard). Łoiłem wówczas namiętnie Kata, a album „Bastard” był nowością.

Przeprosiłem kasety

Obraz
  21 wiek daje nam szereg możliwości słuchania muzyki. O Facebookowym słuchaniu już pisałem… Dzisiaj chcę się skupić na nośnikach i idącej za nimi jakości dźwięku. Otóż lat temu 20… może nawet trzydzieści niepodzielnie królowały kasety magnetofonowe, które były ogólnodostępne i można było je nabyć w wielu miejscach… targi, odpusty, sklepy, kioski i oczywiście sklepy muzyczne. Jako nośniki sprawdzały się nieźle, stosunkowo małe i w miarę trwałe, chyba, że magnetofon wciągał lub rwał taśmy, ale i na to były sposoby… wszyscy wówczas wiedzieli, że „lakier do paznokci” lepiej sprawdzał się jako spoiwo do taśmy. Każdy z nas miał buteleczkę lakieru „w razie W”. W końcówce lat dziewięćdziesiątych płyty CD zaczęły wygryzać kasety do tego stopnia, że zespoły niemalże całkowicie przestały wydawać muzykę na tym nośniku. Dzisiaj nowe kasety wydaje jeszcze zespół Vader i może jeszcze kilka kapel, które mi umknęły. Płyty CD od samego początku do chwili obecnej zawsze były droższe od kaset. Po...

CLIMATE - wywiad z Sebą

Obraz
Zawsze ceniłem zespoły, które pochodzą z mojego terenu. Wierzyłem w te zespoły i trzymałem za nie kciuki. Świat muzyczny jest brutalny, więc nie wszystkie kapele przetrwały i nie wszystkie mogą pochwalić się wydanym materiałem. Najbardziej jednak podziwiam te zespoły, które mimo zmian personalnych i przerw w aktywności powracały na scenę i niejednokrotnie zaskakiwały. W „naszych” czasach ciężko jest utrzymać pierwotny skład, chyba, że zespół od razu wskoczy na szczyty notowań i zacznie zarabiać na graniu. Jako fan muzyki metalowej szanuję wiele zespołów z tzw. „czołówki”, ale bardziej od nich cenię kapele, których twórczość jest wynikiem pasji, zespoły, które tworzą w większej mierze dla siebie, a nie dla pieniędzy czy popularności. Jednym z takich zespołów jest CLMATE . Deathmetalowa formacja z Chełma, która zadebiutowała w 1994 r. i jak się okazało byłem na ich pierwszym koncercie.

Nervosa

Obraz
fot.: www.nervosaofficial.com Od czasów Sepultury z albumem „Chaos A.D.” nie słyszałem lepszego materiału z Brazylii. Wczoraj zupełnie przypadkowo bo z tzw. sugestii, które podrzuca do posłuchania You Tube, włączyłem sobie utwór „Hostages” zespołu Nervosa . Pierwsze dźwięki nie były obiecujące, ale gdy usłyszałem, jak z laska o imieniu Fernanda wydobywa się głos Steve "Zetro" Souzaz Exodusa trochę mnie przytkało.

Slayer na planie serialu

Obraz
Tylko u mnie trzy pierwsze odcinki serialu, na którego planie wystąpił zespół Slayer. Gwiazda thrash metalu pojawia się na ekranie obok słynnego Dannego Trejo znanego z filmów „Maczeta”, „Maczeta zabija”.

Gods Tower „Rising Arrows”

Obraz
Przez ostatnie kilka, a nawet kilkanaście lat poszukiwałem jednego utworu. Kiedyś… kiedyś od kumpla nagrałem sobie kasetę z jednej jego składanek, które kupił razem z magazynem „Morbid Noizz”. Kaseta… jak to kaseta… przez długi czas grana namiętnie i słuchana niemalże non stop, pewnego dnia opuściła kieszeń magnetofonu, nie znajdując swojego pudełka z zapisanymi tytułami. Wiedziałem jedynie, że słuchałem jej na przełomie 1998/1999 roku. Po 2000 roku zacząłem nieco inne życie… pojawiła się żona, praca, przeprowadzki, inna praca, kolejna przeprowadzka, a kasety… hmm… jeździły tak za mną w pudełku, a ja miałem coraz mniej czasu dla nich. Później awaria magnetofonów. Kasety poszły w odstawkę. Leżały tak sobie ładnych kilkanaście latek, przerzucane z miejsca na miejsce… Nie mniej jednak przez ten cały czas, z tylu głowy słyszałem jeden utwór, który mnie prześladował. Wiedziałem, z jakiego okresu pochodzi, wiedziałem skąd go miałem, ale nie wiedziałem jak nazywa się zespół i jaki jest jego t...

Muzyka potrzebuje czasu

Obraz
Dawno, dawno temu za czasów kaset magnetofonowych jako najpopularniejszego nośnika muzyki z kumplami wymienialiśmy się nowościami, starociami… po prostu tym, kto tam miał i czego słuchał. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Zasada była prosta i notorycznie łamana, polegała na wymianie kaset sztuka za sztukę. Oczywiście z góry określaliśmy termin zwrotu, a przy nowości lub ciekawym znalezisku to nawet kolejki były. Za każdym razem rozmowa zaczynała się tekstem „słuchałeś(aś) tego?” i wymieniało się nazwy kapel, tytuły albumów czy opisywało okładki. Ci sprytniejsi prowadzili kartoteki, co komu pożyczają, ja niestety nie miałem takiego zwyczaju, dlatego też gdy dzisiaj przeglądam swoje zbiory kaset i widzę zarówno braki jak kasety, których pochodzenia nie pamiętam, wiem tylko, że były pożyczone.  Mimo tego, że nie mam magnetofonu nie zamierzam się ich pozbyć, niech dalej zbierają kurz (jak mawia moja żona).

Moc prezentów!

Obraz
30 lat słuchania metalu i tylko raz dostałem kasetę w prezencie. Jeden jedyny raz. Prezent otrzymałem od Mamy, był to „Czarny Album” zespołu Metallica. Nie pamiętam dokładnie, które to były urodziny, ale gdzieś około 15stych. Oczywiście już byłem posiadaczem tego wydawnictwa, nawet dość szczęśliwym, bo to był czas, kiedy Metellica zaczęła kręcić mnie bardziej niż Iron Maiden.

Dzień Kobiet

Obraz
No tak. Takiego postu nikt by się nie spodziewał… zwłaszcza 8 marca. Dzisiaj napiszę o kobietach, które jak przystało na prawdziwe kobiety – nieźle drą ryja… mało tego… one drą a ja uwielbiam ich słuchać. Nie będę się bawił w dramaturgię i napiszę po kilka słów o nich w kolejności, która jest tylko i wyłącznie moja. Nie podpieram się żadnymi rankingami czy zestawieniami, których pełno w internecie. Jakakolwiek podobieństwo jest czysto przypadkowe.

MoshMachine

Obraz
MoshMachine to zespół, który poznałem wirtualnie (mniejsza o okoliczności), w każdym razie znajomość przypieczętowana była utworem „ W Imię Boga ”, promującym zbliżający się wielkimi krokami krążek zatytułowany „ Tożsamość ”.

30 lat „Master of Puppets”

Obraz
No dobra, skoro wszyscy świętują 30 lecie albumu „Master of Puppets” to i ja na chwilę wrócę do czasów, kiedy to ja, po raz pierwszy nabyłem kasetę, będącą trzecim studyjnym wydawnictwem bądź, co bądź legendarnego już zespołu Metallica. Niestety nie było mi dane dokonać zakupu w 1986 roku, a kilka lat później. Stało się tak za sprawą Iron Maiden, bo to ich celebrowałem w pierwszej kolejności. Metallica nie mnie nie kręciła… przynajmniej na początku.

Cenzura sprzyja twórczości.

Obraz
Kilka dni temu namiętnie słuchałem „Arahii” Kultu i tak mi się pomyślało, że nasz kraj zawraca. A jak wiadomo wszystko to, co było po lewej stronie idąc w tamtą stronę, przy powrocie jest po prawej…

Klimaciarze

Obraz
Klimaciarze Tak kiedyś nazywaliśmy ludzi, którzy słuchają dobrej muzyki (rock, metal, punk). Idąc za tematem z podobnego bloga również postanowiłem wyczuć ilu z moich znajomych „Klimaciarzy” pozostaje w klimacie.

Clipol

Obraz
Pamiętacie Clipol? Magazyn muzyczny, w którym przez pół godziny leciały teledyski polskiej sceny rockowej.

Vader "The Empire"

Obraz
Inni piszą długo, dużo rozkładając na atomy poszczególne utwory… ja postaram się być konkretny jak najnowsza płyta Vadera.

Metallica – 20 lat „Load”

Obraz
Jest wtorek… Nie dawno na jednej ze stron na Facebooku pojawiła się informacja, że minęło 20 lat od wydania przez zespół Metallica albumu „Load”. Przyznaję, że się trochę zdziwiłem, bo to mi uświadomiło, że o te 20 lat jestem starszy… w moim odczuciu „Load” ukazało się w ubiegłym tygodniu w poniedziałek, we wtorek „Reload”, w środę „Garage, Inc”, w czwartek „S&M” w sobotę „St. Anger”, w tym tygodniu w poniedziałek rano „Death Magnetic” i projekt z Lou Reedem „Lulu” wieczorem, bo przecież w nocy zmarł… a teraz czekam na coś wyjątkowego.

Blind Guardian - Warszawa 2016

Obraz
Blind Guardian - Warszawa 2016 Na Blind Guardian wybrałem się dosyć przypadkowo… zaprosił mnie kolega. Tak trochę nietypowo się złożyło, że wcześniej nie miałem styczności z tą kapelą, noo może poza jakimiś składankami lub przypadkowym słuchaniem, być może ten sam kolega podsyłał mi linki do utworów tego zespołu, ale jak już kiedyś pisałem „muzyka potrzebuje czasu”.