Posty

Wyświetlam posty z etykietą Slipknot

Muzyka potrzebuje czasu

Obraz
Dawno, dawno temu za czasów kaset magnetofonowych jako najpopularniejszego nośnika muzyki z kumplami wymienialiśmy się nowościami, starociami… po prostu tym, kto tam miał i czego słuchał. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Zasada była prosta i notorycznie łamana, polegała na wymianie kaset sztuka za sztukę. Oczywiście z góry określaliśmy termin zwrotu, a przy nowości lub ciekawym znalezisku to nawet kolejki były. Za każdym razem rozmowa zaczynała się tekstem „słuchałeś(aś) tego?” i wymieniało się nazwy kapel, tytuły albumów czy opisywało okładki. Ci sprytniejsi prowadzili kartoteki, co komu pożyczają, ja niestety nie miałem takiego zwyczaju, dlatego też gdy dzisiaj przeglądam swoje zbiory kaset i widzę zarówno braki jak kasety, których pochodzenia nie pamiętam, wiem tylko, że były pożyczone.  Mimo tego, że nie mam magnetofonu nie zamierzam się ich pozbyć, niech dalej zbierają kurz (jak mawia moja żona).

31 maja 2004 r. Vader, Slipknot, Metallica

Obraz
Dokładnie 13 (dzisiaj mija 15) lat temu po raz pierwszy w życiu wybrałem się na koncert Metalliki. U mnie… zapewne, tak jak u większości z nas (starych metalowców) Metallica była jednym z pierwszych zespołów, który obudził pasję do tego gatunku muzycznego… i można mówić, co się chce, to i tak prawie każdy chciał zobaczyć ten zespół na żywo.