Posty

Wyświetlam posty z etykietą Exodus

Rok 1987. Złota Dekada Thrashu

Obraz
W roku 1987 bym postawił początek technicznemu podejściu do thrashowego grania, choć myślę, że zdefiniowano to nieco później, a wiąże się to z ukazaniem tego albumu. A kto jak nie Szwajcarzy chciałby grać technicznie i precyzyjnie? Zespół Coroner wydaje swój debiutancki album „R.I.P.”. Wirtuozeria gitarowa w połączeniu z obłędnymi riffami poskładane w nieco bardziej rozbudowane kompozycje daje efekt WOW.   Brazylia stawia drugi krok. Sepultura, powoli idzie po swoje. Ukazuje się „Schizophrenia”, jednak w dalszym ciągu ich kompozycje wyraźnie wskazują na inspiracje tym, co serwuje Metallica i Slayer. Niemniej jednak jest to album, który wyraźnie odciska swoją pieczęć na gatunku. 1987 to też rok Niemców. Pod szyldem Kreatora ukazuje się trzecie wydawnictwo zatytułowane „Terrible Certainty”, natomiast Sodom wydaje „Persecution Mania”, album, który czyni ten zespół pełnoprawnym przedstawicielem „wielkiej trójki niemieckiego thrash metalu”. Oba te wydawnictwa wyraźnie zaznaczaj...

Rok 1985. Złota Dekada Thrashu

Obraz
Po perturbacjach w Metallice (rok 1983), Dave Mustaine, odchodzi i zakłada swój zespół, ale dopiero w czerwcu 1985 roku ukazuje się pierwsze wydawnictwo pod szyldem Megadeth. „Killing Is My Business... and Business Is Good!” – nigdy specjalnie nie przepadałem za tym albumem, bo zawsze wydawał mi się naśladownictwem Metalliki, to zapewne przez utwory „The Four Horsemen” i „Mechanix”, ale i z perspektywy czasu dostrzegam w tym krążku ogromne podobieństwo do tego, co świat usłyszał dwa lata wcześniej na albumach Metalliki czy Slayera. Niemniej jednak tego roku, do „Wielkiej Czwórki” dołącza ekipa Dave’a Mustaine’a . Kilka miesięcy po wydaniu „Killing Is My Business... and Business Is Good!”, ponownie do głosu dochodzi Anthrax z albumem „Spreading the Disease” oraz Slayer wydając „Hell Awaits”. Oba te albumy stanowią niemałą konkurencję dla Megadeth, zwłaszcza, że Anthrax często koncertuje u boku Metalliki. Ponadto tego roku na rynku płytowym debiutują takie zespoły jak „Exodus”, który (...